Zajęcie pasa drogowego
Ostatnia decyzja przed wbiciem łopaty. Bez niej wejście w pas drogowy jest samowolą — nawet jeśli masz zezwolenie na lokalizację i zatwierdzony projekt.
W skrócie
- Kto wydaje
- zarządca drogi, w drodze decyzji
- Czego dotyczy
- robót w pasie: zjazd, przyłącza, przewierty
- Opłata
- za m² zajętej powierzchni i za każdy dzień
- Stawki
- uchwała rady powiatu albo gminy — różne w każdym powiecie
- Podstawa
- art. 40 ustawy o drogach publicznych
Od czego zależy rachunek
Opłatę liczy się jako iloczyn powierzchni, liczby dni i stawki. Powierzchnia to nie tylko wykop — wlicza się też to, co zajmuje sprzęt i składowany materiał. Stąd prosta zasada: im lepiej zaplanowane roboty, tym krócej trwa zajęcie i tym mniejszy rachunek. Zjazd, który buduje się trzy dni zamiast dziesięciu, oszczędza więcej na opłacie niż na robociźnie.
O czym się zapomina
- wniosek składa się z wyprzedzeniem — urząd ma czas na wydanie decyzji, a roboty muszą się w niej zmieścić,
- termin zajęcia trzeba liczyć z zapasem na pogodę; przekroczenie terminu oznacza karę liczoną jak dziesięciokrotność opłaty,
- po robotach zarządca odbiera teren — pobocze i rów mają wrócić do stanu sprzed robót,
- jeżeli przy okazji idą przyłącza wodociągowe czy energetyczne, zwykle obejmuje je osobne zajęcie pasa i osobne stawki.
Zjazd bez zezwolenia kosztuje dziesięć razy więcej. Kara za wybudowanie zjazdu bez zezwolenia albo niezgodnie z decyzją to dziesięciokrotność opłaty za zajęcie pasa drogowego — i zarządca nie ma tu pola do uznania.