Projekt zjazdu
Decyzja mówi, jaki zjazd może powstać. Projekt mówi, jak go zbudować — i to on trafia do wykonawcy, geodety i z powrotem do zarządcy drogi przy odbiorze.
W skrócie
- Co to jest
- dokumentacja techniczna połączenia zjazdu z drogą publiczną
- Kiedy powstaje
- po decyzji lokalizacyjnej, na jej parametrach
- Pozwolenie
- niewymagane przy drodze powiatowej i gminnej
- Zgłoszenie robót
- wymagane przy drodze wojewódzkiej
- Podstawa
- art. 29 ust. 1 pkt 11 i ust. 2 pkt 11 Prawa budowlanego
Co jest w środku
Projekt zjazdu to zwykle kilkanaście stron opisu i dwa albo trzy arkusze rysunków. Opis techniczny mówi, co powstaje i na jakiej podstawie; plan sytuacyjny pokazuje zjazd na mapie zasadniczej z wymiarami, po których da się go wytyczyć w terenie; przekroje pokazują konstrukcję nawierzchni warstwa po warstwie oraz pochylenia.
Trzy wielkości decydują o wszystkim pozostałym: szerokość jezdni zjazdu, promienie wyokrąglenia przy krawędzi jezdni drogi i kąt, pod jakim zjazd odchodzi od drogi. Bierze się je nie z tabeli, tylko z pojazdu, który ma tam wjechać — inaczej wypada zjazd do domu jednorodzinnego, inaczej do gospodarstwa, po którym jeżdżą maszyny z przyczepami.
Czego pilnuje zarządca
- zgodność z parametrami z decyzji lokalizacyjnej — to pierwsza rzecz, którą sprawdza,
- odwodnienie: woda ze zjazdu nie może spływać na jezdnię ani zalewać sąsiada,
- ciągłość rowu — jeśli zjazd przecina rów, potrzebny jest przepust o właściwej średnicy,
- konstrukcja nawierzchni dobrana do ruchu, nie „jak u sąsiada”,
- widoczność z wyjazdu, zwłaszcza przy łuku drogi i przy ogrodzeniu w granicy.
Przepust to osobna sprawa. Przepust w rowie do 10 m długości wymaga zgłoszenia wodnoprawnego, dłuższy albo przechodzący przez ciek naturalny — pozwolenia wodnoprawnego. To reżim Prawa wodnego, zupełnie niezależny od tego, że przepust o przekroju do 0,85 m² nie wymaga pozwolenia na budowę.
Brama tuż przy jezdni
Najczęstsza uwaga, jaką zgłaszam inwestorom: brama postawiona dokładnie w granicy działki oznacza, że samochód czekający na jej otwarcie stoi na jezdni drogi publicznej. Przy drodze powiatowej to zalecenie, nie wymóg — ale wystarczy raz spotkać ciężarówkę na łuku, żeby przesunąć bramę o długość auta w głąb działki albo wpiąć napęd z pilotem.